Pomyślałam, że co jakiś czas trzeba napisać coś więcej, coś przydatnego i praktycznego w codziennej pielęgnacji włosów, ciała itd. Na pierwszy ogień prostownica ;)
Pewnie większość z Was stosuje ją codziennie, by uporać się z niesfornymi lokami czy burzą włosów, dzięki czemu nasze włosy są lśniące i gładkie, ale regularne prostowanie znacznie zwiększa wypadanie włosów, niszy je i przesusza. Jak temu zapobiegać?
Na początek kilka przydatnych trików, które nie tylko ułatwią prostowanie, ale też zapobiegają niszczeniu i wysuszaniu włosów:
- włosy powinny być czyste, tzn. umyte - są bardziej podatniejsze na zabiegi kosmetyczne
- przed prostowaniem nie należy używać żadnych kosmetyków nieprzeznaczonych do tego, mogą zaszkodzić po zetknięciu z wysoką temperaturą - nigdy lakier na bazie alkoholu!
- za efekt wyprostowanych włosów odpowiadają często kosmetyki zawierające płynny jedwab
- przy włosach suchych i kruchych warto stosować kosmetyki termoochronne
- odpowiednie nawilżenie - odżywki i maski to podstawa!
- nie prostuj grubych pasm włosów, podziel je na kilka części, zaczynając od karku
Jeśli chcemy zadbać o nasze włosy nie liczą się tylko kosmetyki, ale i urządzenia, których używamy. Jaką prostownicę dobrać do swoich potrzeb? Na co zwrócić uwagę?
Istotnym elementem jest temperatura, do której są w stanie nagrzać się płytki, zazwyczaj jest to od 200-220 stopni Celsjusza, ale gdy nasze włosy są cienkie należy wybrać taką, w której mamy możliwość jej regulacji, kolejnym ważnym elementem jest jonizacja - polega na wytwarzaniu przez płytki jonów ujemnych dzięki czemu włosy się nie elektryzują, zyskują połysk, gładkość i rozprowadzają ciepłe powietrze równomiernie (płytki zbudowane z ceramiki i turmalinu). Nie stosujmy prostownicy na mokre włosy, chyba że posiada ona taką funkcję. W przeciwnym przypadku zaszkodzimy włosom i płytkom. I co najważniejsze.. jeśli czujesz, że włosy stają się matowe, a kosmetyki nie pomagają - DAJ IM ODPOCZĄĆ!
Pozdrawiam, Kasia2 :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz